Emma popełniła samobójstwo, a o jej śmierć została oskarżona Sara Wharton i troje innych uczniów liceum. Panna Wharton, pomimo tego, że jest jedną z osób, które zostały obarczone winą za śmierć dziewczyny, nie czuje się w żaden sposób winna temu, co się wydarzyło. Sara jest napiętnowana przez rówieśników i mieszkańców miasta jako jedna z osób, które przyczyniły się do tragicznej śmierci Emmy.
Nie chciała żyć w świecie, na którym ja jestem.
Amanda Maciel pracuje w wydawnictwie od czasu ukończenia Mount Holyoke College i obecnie jest redaktorem naczelnym książek dziecięcych. W wolnym czasie pisze, biega i razem z mężem wychowuje syna. Mieszka w Nowym Jorku na Brooklynie. Tease jest jej pierwszą powieścią.
Tease to powieść, która porusza bardzo ważny, ale trudny temat. Mowa tu o przemocy psychicznej w szkole. Jest to książka oparta na prawdziwych wydarzeniach, co nieco zmieniło mój stosunek do niej, ponieważ podczas czytania towarzyszyło mi uczucie, że historia przedstawiona w Tease nie jest po prostu fantazją autorki, a książkowym przedstawieniem wydarzeń, które miały miejsce w rzeczywistości. Zabierając się za czytanie miałam świadomość tego, że temat podejmowany w książce nie jest prosty i że nie będzie to lekka i luźna lektura, aczkolwiek nie jest ona zbyt obszerna i byłam pewna, że przeczytanie jej zajmie mi maksymalnie tydzień. Jednak bardzo się pomyliłam i Tease czytałam bardzo długo, jak na książkę o takiej objętości. Bardzo ciężko przychodziło mi powrócenie do niej po odłożeniu powieści i w niektórych momentach dosłownie zmuszałam się do czytania.
Narracja została poprowadzona z perspektywy Sary. Autorka przedstawiła odczucia towarzyszące dziewczynie podczas tej trudnej sytuacji, w której się znalazła. Wydarzenia w książce zostały podzielone na te, które miały miejsce przed śmiercią Emmy, oraz te już po jej samobójstwie. Zazwyczaj kiedy w książkach przeprowadzany jest taki zabieg ciężko jest mi się połapać, co działo się wcześniej, a co dzieje się teraz, ale w Tease nie miałam z tym problemu. Poza tym, spodobało mi się, że w tej historii nic tak naprawdę nie jest czarne i białe. Emma, która popełniła samobójstwo, ponieważ była dręczona nie była wcale taka święta, a Sara, która została obarczona winą za jej śmierć nie jest do końca "tą złą".
Jest po prostu tak, jak powiedziała Brielle zaraz po całej tej aferze: Emmie udało się wyjść z tego bez szwanku. Wszyscy powtarzają: „Nie ma jej, więc nie może się bronić”. Ja natomiast jestem i to jest naprawdę do dupy. Krótko mówiąc: ktoś umiera, więc wszyscy żywi automatycznie są od razu winni.
Mam bardzo mieszane uczucia co do Tease. Z jednej strony tematyka jest bardzo trudna, a książka naprawdę skłania do refleksji. Jednak strasznie topornie czytało mi się tę powieść i miałam problemy z powrotem do tej historii. Skończyłam czytać Tease długo przed tym, jak w ogóle zabrałam się za pisanie recenzji i nie wiem właściwie dlaczego ciągle to przekładałam. Po przeczytaniu książki byłam nieco zawiedziona, ale po czasie moje zdanie na jej temat uległo zmianie. Tease to przede wszystkim bardzo wartościowa powieść i myślę, że warto po nią sięgnąć ze względu na treść. Pomimo pewnych wad, polecam.
Za egzemplarz książki i możliwość jej zrecenzowania bardzo dziękuję pani Marcie z Business and Culture oraz wydawnictwu Muza.

0 komentarze:
Prześlij komentarz